Organizacja przyszłości?

Organizacje przyszłości – jakie będą? Kto znajdzie w nich swoje miejsce? Jakie będą panowały w nich zasady? W dzisiejszej wieży Babel, jaką jest Internet, możemy znaleźć wiele porad, którymi powinna kierować się nasza organizacja, by osiągnąć sukces.

Warto jednak najpierw podpatrzeć, co i jak robią najwięksi, czyli ci, którym sukces udało się już osiągnąć.

Zasada dwóch pizz

Szacuje się, że amerykańskie firmy codziennie organizują około 11 milionów spotkań. To ogromna ilość godzin spędzonych w sali konferencyjnej. Spotkania są nieodłącznym aspektem kultury pracy, dlatego też Jeff Bezos, prezes Amazona, wprowadził ścisłe zasady, dzięki którym uczestniczy tylko w tych spotkaniach, które rzeczywiście są warte jego czasu. Oprócz poświęcania jedynie 6 godzin rocznie inwestorom Amazona i unikania porannych spotkań, miliarder wyznaje „zasadę dwóch pizz”, która niewątpliwie pomaga mu pozbyć się z harmonogramu niepotrzebnych spotkań. Zasada ta nie polega na tym, aby na spotkaniach była obecna pizza, oznacza jednak, że Bezos nie zwoła spotkania, ani się na nim nie pojawi, jeśli dwie pizze nie wystarczą, by nakarmić całą grupę. Jeśli zespół jest na tyle liczny, że dwie pizze nie wystarczą, to oznacza, że osób jest za dużo i przepływ informacji będzie zaburzony.

Badania pokazują, że nie tylko zmniejszenie grona uczestników, ale także redukcja samej liczby spotkań może poprawić produktywność pracowników i całej organizacji. CEO Basecamp, Jason Fried, stosuje podobną strategię w swojej firmie. Zróżnicował on liczbę godzin pracy w zależności od pory roku i wprowadził 32-godzinny harmonogram tygodniowego tygodnia pracy latem oraz 40-godzinny tydzień pracy przez pozostałą część roku. Jak sam twierdzi: „Ludzie są zawsze zaskoczeni tym faktem, a ja mówię im, że możesz zrobić mnóstwo rzeczy w ciągu 32 i 40 godzin, jeśli usuniesz wszystkie rzeczy, które zajmują twój czas.” Według badania Harvard Business Review, w którym analizowano kalendarze Outlooka wielu pracowników dużej firmy, kolejne cotygodniowe spotkania rocznie mogą pochłonąć łącznie nawet 300 000 godzin pracy. Właśnie dlatego Fried postanowił zrezygnować z obowiązkowych regularnych spotkań dla pracowników Basecamp. Dodatkowo, podobnie jak w przypadku Amazona, każde spotkanie, które się odbywa, obejmuje tylko niewielką grupę uczestników. „Mogę policzyć na placach jednej ręki, ile razy mieliśmy spotkanie z więcej niż czterema osobami” – mówi Fried.

Zasada 150

Ogromne organizacje na dobre zagościły w krajobrazie biznesowym naszego kraju. Standardem stały się ciągłe problemy komunikacyjne i ograniczenie znajomości kolegów z pracy jedynie do swojego działu. Okazuje się, że w codziennym życiu jesteśmy w stanie ogarnąć naszym umysłem jedynie 150 kontaktów. Właśnie dlatego Bill Gore, twórca firmy Gore-tex, zdefiniował zasadę, zgodnie z którą organizacja nie powinna liczyć więcej niż 150 osób. Przechadzając się pewnego dnia po swojej firmie, Gore zdał sobie sprawę, że nie wie nic o wielu ludziach, których mija – nie potrafi powiedzieć, czym się zajmują, z jakiego działu pochodzą, jak trafili do jego organizacji, ani nawet jak mają na imię. Doszedł wtedy do wniosku, że pracowników jest po prostu za dużo. Trudno jednak trzymać się twardo tej zasady, kiedy firma rozwija się i potrzebuje coraz to większych zasobów ludzkich. Rozwiązaniem okazały się oddziały. Kiedy Gore otwierał kolejną fabrykę, zawsze dbał o to, by znajdowała się w innym budynku, a w każdym nowo otwieranym oddziale czy nawet fabryce pracowało nie więcej niż 150 osób, bo właśnie taka liczba pracowników według Gore zapewnia najlepszy przepływ informacji. Do dziś oddziały firmy Gore-tex tworzone są według tej zasady.

Nigdy nie zatrudniaj osoby, dla której ty nie chciałbyś pracować

Być może Bill Gore nie miałby problemu ze zbyt dużą liczbą osób, gdyby stosował politykę Marka Zuckerberga. Niewiele osób wie, że Zuckerberg, będąc CEO, jest jednocześnie Chief Recruiting Officer. Facebook to jedna z tych firm, w których rekrutacja jest na tyle istotna, że zaczyna się na samym szczycie. Zuckerberg stosuje zasadę, że nie zatrudnia do pracy kogoś, u kogo sam nie chciałby pracować. Wielokrotnie w przestrzeni publicznej Mark wspominał o tej filozofii rekrutacji. „Przyjąłem taką zasadę, że nigdy nie powinieneś zatrudniać do pracy dla ciebie tych, dla których sam nie chciałbyś pracować, chyba że pracowałbyś dla nich w alternatywnym wszechświecie” – powiedział. „Jeśli stoły zostałyby obrócone i szukałbyś pracy, to czy czułbyś się dobrze z pracą dla tej osoby?” to genialnie prosta zasada rekrutacyjna, która rozwiązuje tak wiele problemów.

Kobiety rządzą światem?

Czy biorąc pod uwagę powyższą zasadę, należy wysnuć odważny wniosek, że Mark Zuckerberg nie chciałby pracować z kobietami? Kolejny już rok z rzędu Facebook udostępnił dane dotyczące demografii pracowników, aby pokazać postępy w zakresie różnorodności w miejscu pracy. Okazuje się, że w zeszłym roku kobiety stanowiły jedynie 35% ogólnej siły roboczej Facebooka, co i tak daje wyższy odsetek w porównaniu z 33% z 2016 roku. Tymczasem coraz więcej firm stawia na kobiety i głośno mówi o ich roli w organizacji. Jack Ma, współzałożyciel Alibaba Group, przemawiając podczas wydarzenia World Economic Forum w Davos, powiedział, że to właśnie kobiety są sekretem sukcesu tej firmy. „Jeśli chcesz, aby Twoja firma odniosła sukces, jeśli chcesz, aby Twoja firma działała z mądrością i ostrożnie, to kobiety są najlepsze. Częścią naszego sukcesu jest to, że mamy tak wiele kobiet-kolegów.”

Jaka zatem będzie organizacja przyszłości? Rządzona przez kobiety? Niewielka? Rekrutowana przez szefów? Przyszłość pokaże… Warto czerpać z najlepszych wzorców, jednak nie można zapominać, że każda organizacja jest jedyna w swoim rodzaju i powinna się rozwijać w swoim tempie i według własnych zasad.

Źródło: Raport #TrendyHR 2018
Autor: Agnieszka Borak, Chief EB Strategist w GrowHR

stopka